28.04.2011
Walcz o niską marżę. Zaoszczędź kilkadziesiąt tysięcy złotych!
źródło: Maciej Bednarek, www.wyborcza.biz/finanse

Ale załóż u nas konto, przelewaj na nie swoją pensję przez kilkadziesiąt lat, weź kartę debetową i kredytową, wykup ubezpieczenie i zainwestuj.

Kredyt hipoteczny
Czy warto w ogóle bić się o jak najniższą marżę? Marża to część oprocentowania, na której bezpośrednio zarabia bank. Jest stała w całym okresie kredytowania. Druga część oprocentowania to zmienna stopa WIBOR (dla kredytów w złotych) lub LIBOR (kredyty walutowe), na którą nie mamy wpływu. Pośrednio wpływają na nią m.in. stopy procentowe ustalane przez banki centralne. Oprocentowanie to po prostu suma tych dwóch elementów.
Dzisiaj WIBOR to ok. 4,2 proc. Jeżeli doliczymy do tego np. 2 pkt proc. marży, oprocentowanie kredytu wyniesie 6,2 proc. Przy takim poziomie miesięczna rata kredytu (300 tys. zł na 30 lat) wyniosłaby ok. 1840 zł. A jeśli wynegocjujemy marżę o 1 pkt proc. niższą? Przy oprocentowaniu 5,2 proc. rata spadnie do ok. 1650 zł. Różnica to prawie 200 zł.
Policzmy teraz, ile odsetek zapłacimy bankowi w ciągu 30 lat przy różnych poziomach marż. Jeżeli oprocentowanie wynosi 6,2 proc. (zakładając oczywiście, że się nigdy nie zmieni), oddamy bankowi ponad 360 tys. zł w formie odsetek. Jeżeli marża będzie niższa o 1 pkt proc., suma odsetek spadnie do 293 tys. zł! To pokazuje, że o każdy punkt procentowy marży, a nawet o najmniejszy jego ułamek, warto się bić.

Kredyt z kontem
No dobrze, ale co trzeba zrobić, żeby dostać niską marżę? Z jednej strony marże same spadają. Obniżki na bankach wymusza rosnąca konkurencja. - Banki po kryzysie odważniej otworzyły się na rynek kredytowy. Porównując obecne propozycje do tych sprzed roku, można zauważyć obniżki od 0,5 do 0,8 pkt proc. w zależności od waluty - mówi Dominik Skrzycki dyrektor ds. kredytów hipotecznych MultiBanku i mBanku.
Jego zdaniem ten trend, choć z mniejszą dynamiką, będzie się utrzymywał. Ale na naprawdę niskie marże trzeba już sobie zasłużyć. Stawki w okolicach 1 pkt proc. zarezerwowane są dla najlepszych klientów. I to nie tylko dla tych, którzy dobrze zarabiają, biorą duży kredyt, a przy tym mają wysoki wkład własny. Dzisiaj praktycznie dobrej marży nie dostanie osoba, jeśli nie zgodzi się na założenie konta, wzięcie karty kredytowej czy zainwestowanie w jakiś plan systematycznego oszczędzania. Banki chcą po prostu związać klienta na długie lata, w zamian za to dają niższą cenę kredytu. W bankowym języku na taką wiązaną sprzedaż mówi się cross-selling. Czy to pułapka? Niekoniecznie. Warto jednak przeanalizować plusy i minusy. Trzeba sprawdzić ile zaoszczędzimy dzięki obniżonej marży i ile kosztować nas będzie korzystanie z innych produktów, dzięki którym prawo do zniżki zachowamy.
- Takie pakietowe podejście jest najczęściej korzystne dla klienta. Zalecałbym jedynie wcześniej skrupulatnie zbadać koszty związane z posiadaniem dodatkowych produktów oraz warunki wycofania się z takiego pakietu. Dobre oferty jednoznacznie nagradzają klientów za lojalność, dając im długoterminowe korzyści finansowe - mówi Michał Glinka z departamentu produktów i usług bankowości detalicznej Banku BGŻ.

Marża powyżej 2 proc.
Jakie dokładnie warunki trzeba spełnić, by dostać możliwie najniższą marżę? Na 24 przeanalizowane oferty, tylko w pięciu bankach najniższa marża wynosi powyżej 2 pkt proc. W Banku BPS to 2,1 proc., w Invest Banku 2,2 proc. (w obydwu przypadkach chodzi o kredyty złotowe), w PKO BP 2,25 proc., w BOŚ - 3 proc., a w Getin Noble Banku 3,95 proc. (w trzech ostatnich chodzi o kredyty w euro).
W Banku BPS warunkiem załapania się na najniższą stawkę jest wzięcie kredytu powyżej 100 tys. zł. Ale to nie wszystko. LtV kredytu nie może przekroczyć 30 proc. Co to znaczy? LtV to skrót z angielskiego loan to value, co oznacza relację kwoty kredytu do wartości nieruchomości. Jeśli bank wyceniłby mieszkanie na 100 tys. zł (często uwzględniając wykonany w nim remont), pożyczyłby nie więcej niż 80 tys. zł. Pozostałe 20 tys. zł musiałbyś wyłożyć z własnej kieszeni. W uproszczeniu można powiedzieć, że kredyt z LtV 80 proc. to kredyt z 20-proc. wkładem własnym.
Invest Bank za marżę 2,2 proc. żąda więcej. Trzeba mieć co najmniej 70 proc. wkładu własnego, ale też pożyczyć przynajmniej 300 tys. zł. Oznacza to, że trzeba kupić dom lub mieszkanie za co najmniej 1 mln zł. Trzeba też założyć konto osobiste. PKO BP zadowala się już tylko 20-proc. wkładem własnym przy pożyczce 350 tys. zł. Ale oprócz tego wymaga założenia konta osobistego, wyrobienia karty kredytowej i wykupienia ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy.
W BOŚ natomiast na połowę wartości mieszkania trzeba mieć własne oszczędności, a kwota kredytu nie może być niższa niż 50 tys. zł.


Źródło:
www.wyborcza.biz/finanse

Paweł Pilarz
tel. 512 248 980
p.pilarz@investdom.pl
Ewelina Lipczak
tel. 512 248 960
e.lipczak@investdom.pl
Aleksandra Piasecka
tel. 666 854 855
a.piasecka@investdom.pl
24.05.2011
Kurs franka w górę. Raty kredytów hipotecznych rosną. O ile?
czytaj więcej >

28.04.2011
Walcz o niską marżę. Zaoszczędź kilkadziesiąt tysięcy złotych!
czytaj więcej >
Kursy walut
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
NBP 2016-12-02
USD 4,2150 +0,39%
EUR 4,4885 +0,59%
CHF 4,1705 +0,71%
GBP 5,3115 +0,91%
Wspierane przez Money.pl

Dom - Sprzedaż
Przestronny dom z ogrodem - POLECAM !
Powierzchnia: 250.00m2
Cena: 950 000 zł
szczegóły oferty >

Dom - Sprzedaż
Nowa szeregówka w SUPER CENIE!!!
Powierzchnia: 154.00m2
Cena: 407 000 zł
szczegóły oferty >

Strona główna O kredytach Świat kredytów Kalkulator Oferta Investdom Nieruchomości
Copyright © 2010 Investdom Nieruchomości, Centrum Kredytowe INVESTDOM